niedziela, 23 czerwca 2013

Hotel robotniczy w Bergeijk



Stało się :) zmieniłam ponownie kraj. Piękna, ale niestety bezrobotna Irlandia została zastąpiona Holandią. Przed wyjazdem słyszałam bardzo wiele negatywnych zdań o tym kraju: że brak pracy, że nie tolerują ludzi nie znających języka, że już nie zarabia się tak dobrze i ogólnie, że nie warto się tam wybierać. Jednak po dłuższym szukaniu pracy u siebie w miasteczku, po pracach na czarno za 5zł i po tym jak bardzo trzeba było kombinować, aby przeżyć zaryzykowałam. Kraj blisko domu, zawsze przecież można szybko wrócić :)

Wysyłałam zgłoszenia do kilku firm i jako pierwsza z nich odezwała się firma Axell. Sprawdzająca rozmowa (w języku angielskim) przez telefon i już za kilka dni dostałam propozycję wyjazdu do pracy. Miałam…….2 dni na spakowanie się :) Ciuchy robocze, pościel z poszewkami, kilka kosmetyków i jedzonko na najbliższe 3dni zajęły mi 2 duże torby.  

Wyjazd był w niedzielę o 11 rano. Jedna przesiadka w Niemczech i o 20 byłam na miejscu.

Kiedy zobaczyłam „hotel”, w którym miałam zamieszkać byłam lekko przerażona… jego wygląd to co najmniej opuszczony psychiatryk z tych kiczowatych horrorów… Do tego po wejściu dowiedziałam się, że nikt się mnie tu nie spodziewa i że nie ma dla mnie miejsca do spania………. :) Na szczęście wszystko potoczyło się dobrze.

Hotel to jedna z gorszych lokacji (tak mówią osoby, które były już na kilku innych). Mieści się tu ok. 40 osób. W chwili obecnej są 4 dziewczyny i reszta facetów. Mieszkam w pokoju 2-osobowym bez toalety gdzie większość pokoi je posiada, ale widocznie mężczyznom potrzebne są one bardziej.. Tak więc trzeba z samej góry zlatywać na parter do baaardzo, często, brudnego (delikatnie pisząc) kibelka. Na półpiętrze znajdują się suszarki na ubrania, żelazko i rowerek treningowy. Na parterze jest stół do bilarda i ping-ponga. Kuchnia nie posiada żadnych naczyń. Są 3 kuchenki (2 działające piekarniki), 2 zamrażarki (w pokojach są małe lodówki). Dalej za kuchnią są 2 pralki i suszarki.

Ogólnie nie jest źle, zwłaszcza kiedy jest dobre towarzystwo :)

Zdjęcia postaram się dołączyć już niedługo.
Pokój, w którym mieszkam

3 toalety.. 2 z nich często nie działają....

 Półki na buty robotnicze


Do każdej z tej rozrywki potrzeba prywatnego sprzętu



Kuchnia



Pralnia


 "ukochane" schody


A na koniec.....



2 komentarze:

  1. widomo ze nie jest zle;(

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam.
    Ponieważ obserwowałaś mojego bloga, chciałam Cię poinformować o zmianie adresu.
    Poprzedni adres został już wyłączony, dlatego zapraszam na nowy http://dalekoniedaleko.blogspot.com/
    Będzie mi miło, jeśli nadal będziesz obserwować mojego bloga pod nowym adresem.
    Pozdrawiam
    Shibi

    OdpowiedzUsuń

dziękuję :)