środa, 14 listopada 2012

Spacer po Brugge



„Dzięki sieci czynnych kanałów stolicę prowincji Brugię zwie się często drugą Wenecją. Wspaniałe średniowieczne budynki świadczą o czasach wielkiego boomu w handlu wełną i suknem.
Turystów nie przestają zachwycać cudownie ocalałe uliczki, osobliwe arterie wodne oraz imponujące budynki. Miasto świetnie łączy przeszłość z teraźniejszością. Na wskroś nowoczesne przedsięwzięcia, jak choćby hala koncertowa Concertgebouw, modernistyczne wystawy, ekskluzywne hotele, restauracje i sklepy sprawiają, że tętni pełnią życia. W lecie przeżywa oblężenie, ale nie wypada go nie odwiedzić. Pamiętać należy, że większość obiektów turystycznych jest zamknięta w poniedziałki.”("Belgia", wyd. Pascal)

-------------------------------------------------------------------------------------------------------



"With a network of active sewers, the capital of the province of Bruges is often dubbed the Second Venice. Great medieval buildings are testament to the wool and cloth trade boom happened some time ago.
Tourists do not cease to admire survived streets, quaint aquatic arteries and impressive buildings. This city connects the past with the present in a subtle way. A thoroughly modern enterprise, such as the Concertgebouw concert hall, modern exhibition, exclusive hotels, restaurants and shops make it vibrant and full of life. In summer the city is under siege, but it’s worth to see it. It should be remembered that most of the tourist attractions are closed on Mondays. "(" Belgium ", ed. Pascal)
 



Nasz spacer po Bruggi rozpoczęliśmy od dużego placu. Była tam fontanna, po której skakały dzieciaki, i przy której można było się troszkę schłodzić. Wokół były ławki i widok na mnóstwo kawiarenek.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------



Our walk through the Brugges started from a large square. A fountain was there and lot of kids played on it; you could also use it to cool off a bit. Around this place there were benches and beautiful views of local cafeterias.
 



Weszliśmy w jedną uliczkę, która całkowicie różniła się od tego spokojnego placu. Mnóstwo turystów, rowerów i sklepów najróżniejszych marek. 

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



We walked into a street that was completely different from the quiet square. Lots of tourists, bicycles and shops with various brands.
 
  


Uliczka doprowadziła nas na kolejny plac, tym razem bardziej kolorowy i zdecydowanie nie taki cichy jak poprzedni ;) 

-------------------------------------------------------------------------------------------------------



The street led us to another square, more colorful this time and definitely not as quiet as the previous one;)
 




Tu widok na wieżę Belfry, po lewej na pocztę, a w oddali dostrzeżecie „wagonik” z różnymi przekąskami. 

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



You can find a view of Belfry tower here, post office on the left and in the distance you will see a "bus" with a variety of snacks.
 




Za pocztą znajduje się bardzo kolorowy sklepik z ozdobami świątecznymi. Można tu spędzić sporo czasu – gwarantuję ;)

------------------------------------------------------------------------------------------------------



Behind the post office you can find a very colorful shop with Christmas decorations. You can spend a lot of time there - I guarantee that!;)
 



Po odwiedzeniu sklepiku poszliśmy przed siebie. Wchodziliśmy w różne uliczki gdzie już nie było turystów, ba! nawet na mieszkańców nie łatwo było trafić. Spokój, wąskie uliczki, niskie domki, kanały, po których od czasu do czasu przepłynęła łódź turystyczna.. może właśnie dlatego nazywa się ją „Drugą Wenecją”, jednak tego akurat nie mogę potwierdzić ponieważ do prawdziwej Wenecji jeszcze nie zawitałam ;)

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



After visiting the shop, we went ahead. We were checking different streets where tourists were gone, nay! even residents it was not easy to find. Peace, narrow streets, low houses, canals where you could see a boat sailing from time to time .. maybe that is why it is called "Second Venice", but just this I can’t confirm because I didn’t have a chance to see the real Venice just yet.;)
 
  





Na koniec obowiązkowy gofr i tu muszę powiedzieć, że niestety najgorszy ze wszystkich jakie próbowałam w Belgii. 

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



At the end it was time for a compulsory waffle and here I have to say that, unfortunately, the worst of all that I have tried in Belgium.
 



Wyświetl większą mapę

3 komentarze:

  1. I love the colors in your photos. Each place comes alive. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. o rany, zupełnie po włosku... Bardzo lubię takie miejsca, a zdjęcia są przecudne.
    Miłej niedzieli :)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję :)