sobota, 25 sierpnia 2012

Belgia - pierwsze wrażenia

O wyjeździe do Belgii marzyłam od jakiegoś czasu. Po obejrzeniu „Brugge” byłam już pewna, że na marzeniu się nie zakończy. Wszędzie słychać o słynnych belgijskich czekoladkach, gofrach, a także zapachu najlepszych frytek, które to właśnie wywodzą się z tego kraju. To stąd pochodzą jedni z najsłynniejszych detektywów w literaturze – Tin Tin - boheter komiksowej serii autorstwa "Herge", a także, mój ulubiony - Poirot – detektyw z kryminałów Agathy Christie. Również tu wytwarzanych jest najwięcej gatunków piwa, a każde z nich podawane jest w innej szklance. 
Do Belgii (a dokładnie do Gent) udało mi się zawitać na 2 tygodnie. Przez ten krótki czas prawie codziennie zajadałam się pysznymi frytkami, goframi, a także poznawałam nowe piwa :) 

I dreamed about going to Belgium for some time now. After watching "In Brugge", I was already sure that this dream will come true eventually. Everywhere you could hear about the famous Belgian chocolates, waffles and smell of the best fries - all derived from this country. From there comes one of the most famous detective in literature - Tin Tin – hero of the comic book series and - my favorite Poirot, detective from Agatha Christie mystery books. Also, it’s the place where a lot of the beer types are made, and each of them is served in a different glass.
In Belgium (Gent, to be specific), I managed to pay a visit for 2 weeks. During this short period of time almost every day I tasted delicious French fries, waffles, and new beer tastes :)


Jakie wrażenia pozostawiła Belgia? 

1 Frytki zarówno jak i czekoladki są faktycznie smaczne :)
2 Gofry – pyszne, drożdżowe, puchate, słodkie (o nich już niedługo napiszę na blogu kulinarnym)
3 Na produktach spożywczych brak napisów po angielsku czy niemiecku.
4 Raj dla rowerzystów – wszędzie wyznaczone są dla nich ścieżki. Jadąc samochodem trzeba zachować szczególną uwagę ponieważ rowerzyści nie szczególnie martwią się znakami drogowymi. Można tu spotkać najróżniejsze typy rowerów czy „przyczepek do nich”.
5 Ruch drogowy nieco chaotyczny
6 Pogoda dość kapryśna a temp nieco chłodniejsza od polskiej
7 Ubiór dowolny – w ten sam dzień można spotkać osoby w kurtkach, kozakach, sandałkach czy czapkach
8 Sklepy są zazwyczaj otwarte do 18-19 (nawet w miejscowościach turystycznych, nadmorskich)
9 Życie w Belgii nie należy do najtańszych.
10 Mieszkania do wynajęcia są zazwyczaj nieumeblowane

Jeśli przypomną mi się jeszcze jakieś drobnostki to postaram się o nich wspomnieć w najbliższych wpisach :)


What kind of feelings Belgium left in me?

1 French fries and chocolate - both are really tasty :)
2
waffles - delicious, yeast, fluffy, sweet (I will soon write about them on my culinary blog)
3 No German or English writing on the food packages

4
Paradise for cyclists – there are designated paths everywhere. If driving by car you need to use extreme caution because cyclists do not particularly worry about road signs. In Belgium you can find various types of bicycles and "trailers” for them.
5
Traffic is chaotic
6 Weather is
quite capricious and temperature slightly cooler than in Poland
7 Casual dressing - on the same day you can meet people in jackets, boots, sandals and hats
8 Shops are usually open to 18-19 (even in tourist destinations, coastal)
9 Living in Belgium is not cheap.
10 Apartments for rent  are usually unfurnished

7 komentarzy:

  1. to klimat raczej by mi nie odpowiadał, jestem ciepłolubna:) ale te gofry z chęcią bym spróbowała

    Blog o życiu & podróżach
    Blog o gotowaniu

    OdpowiedzUsuń
  2. Interesująca zapowiedź, lubię belgijską czekoladę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Frytki - pycha, czekolada - pycha, ale gofry jak dla mnie za słodkie (albo trafiałam źle, bo mi zawsze jeszcze cukier w zębach chrzęścił :) ale za to ze swojej strony polecam kriek - wiśniowe piwo. Pycha :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Frytek nie lubię, ale takiego belgijskiego gofra to bym zjadła :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ola - ja też lubię cieplutkie klimaty :)a gofry zdecydowanie polecam spróbować bo są inne niż nasze :)

    wkraj - ja też ją polubiłam, ale niestety nie skosztowałam jej za dużo :(

    Ewa - ja też byłam zaskoczona tym "nierozpuszczonym" cukrem, ale tak ponoć ma być.. jadłam w kilku miejscach gofry i zawsze były słodkie z kawałkami cukru w środku :)

    Ajka - o rety! jak można nie lubić frytek? ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chiałabym spróbować tych frytek czy gofrów o piwie oczywiście nie wspomnę. Nigdy nie myślałam o wyjeździe tam ,ale powiem szczerze ,zę mnie zafacynowałaś i muszę trochę poczytać o Belgii. Szkoda tylko ,żę klimat chłodniejszy niż u nas :( Gdy o niej przeczytałam trochę przypomina mi się piękna Praga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow :) To fajnie, że Cię zainteresowałam tym małym krajem :) Klimatem bym się aż tak nie przejmowała ponieważ nie odbiega tak mocno od naszego ;) Poza tym przy frytkach czy piwie pogoda się nie liczy ;)
      Ja za to nie byłam w Pradze, a skoro piszesz, że jest podobna to z pewnością by mi się spodobała :)

      Usuń

dziękuję :)