czwartek, 5 stycznia 2012

Ruiny zamku Joannitów

To był kolejny weekendowy wyskok na kilku-godzinną wycieczkę po okolicy :) Tym razem zawitaliśmy do Słońska. Jest to mała wioska (ok 3000 mieszkańców) leżąca 12km od granicy przy drodze nr 22 łączącej Berlin i Kostrzyn nad Odrą z Poznaniem i Gorzowem Wielkopolskim.
Cel wycieczki to odszukanie ruin zamku Joannitów. Udało się :)


"W 1427 r. joannici nabyli zamek w Słońsku i przynależne do niego posiadłości. Słońsk stał się centrum ich administracji - siedzibą Wielkiego Mistrza i baliwa joannitów w Brandenburgii. Baliwatowi słońskiemu podlegały między innymi Łagów, Chwarszczany i Rąpice. Dobra zakonu obejmowały dziesiątki wsi i sięgały aż pod granice Wielkopolski koło Międzyrzecza.


 Po reformacji zakon joannitów stał się świecką organizacją skupiającą protestancką arystokrację niemiecką, kultywującą tradycję rycerską i szpitalną. Zamek stał się "pamiętnikiem" zakonu: znajdowały się w nim portrety i herby kolejnych dostojników, odbywały się zjazdy członków zakonu z zachowaniem tradycyjnych strojów, symboli i obrzędów joannickich. Tytuł rycerza joannitów nosili niemal wszyscy lokalni arystokraci.
W 1810 r. baliwat zniesiono, a grunty joannitów rozparcelowano, w 1855 restaurowano jednak baliwat w słońskim zamku. Obok zamku powstał Szpital Zakonu Joannitów, co było znakiem powrotu do pierwotnych tradycji. Zakon stał się prekursorem powstania Międzynarodowego Czerwonego Krzyża.


Joannicki zamek w Słońsku przetrwał II wojnę światową (przechowywano w nim archiwalia ewakuowane z bombardowanych miast). Gorsze były jego losy po wojnie. Zachował się dokument, w którym Komitet Współzawodnictwa w Słońsku pismem do Gminnej Rady Narodowej z 23.II.1948 stawia "wniosek na rozebranie zamku joannitów jako bazy wypadowej na wschód a szczególnie na Polskę". Wniosku jednak nie zrealizowano, urządzając w zamku magazyn zbożowy. Ostatecznie zamek spłonął we wrześniu 1975 r.
Dramatyczne były też losy bogatej kolekcji obrazów i herbów joannickich pochodzącej ze słońskiego zamku. Została ona skradziona przez Armię Czerwoną w 1945 r., później nieznanymi drogami trafiła do warszawskiego Archiwum Akt Dawnych i Zamku Królewskiego, gdzie o mało nie wyrzucono jej na śmietnik. W 1988 r. kolekcja w niejasnych okolicznościach została sprzedana za granicę." (text z tej stronki)


Od czasu pożaru zamek pozostaje w ruinie.  Joannici, którzy mają obecnie siedzibę w Nieder-Weisel w Niemczech, nadal interesują się Słońskiem. Z ich pomocą wykonano prace restauracyjne w przepięknym miejscowym kościele z renesansowym alabastrowym ołtarzem. Właśnie w nim 16 czerwca 2001, po raz pierwszy w okresie powojennym, wznowiono dawną tradycję - dzień rycerski, jedną z najważniejszych uroczystości zakonnych. (text z tej stronki)


Za dawnych czasów..
Zdjęcie odnalezione na tej stronce
 

6 komentarzy:

  1. Lubię na blogach odnaleźć miejsce, o którym nigdy nie słyszałem. Ruiny zamku pokazują niestety częsty przypadek, gdy po tragicznym wydarzeniu - tutaj pożarze - jest brak środków na przywrócenie budynkowi świetności. Niedługo pewnie i te ruiny przestana istnieć. A szkoda bo i wygląd i historia tego miejsca jest warta odnowienia zamku

    OdpowiedzUsuń
  2. wiele z niego nie zostało i znamienite kiedy to się stało:(

    OdpowiedzUsuń
  3. Po pięknych detalach pozostały ślady, a więc ktoś dołożył się do dewastacji także.
    Te proste okna zdają się wołać o pomoc...

    OdpowiedzUsuń
  4. Czasami patrzę na ruiny zamków i aż żal,że nikt się tym nie zajmuje. Tyle pięknych miejsc można by odnowić, a pozostają po nich tylko zgliszcza ... :(

    OdpowiedzUsuń
  5. To prawda.. żal patrzeć na "upadek" takich miejsc :( Na szczęście niektóre z nich mają szansę na "odrodzenie" :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda mi tych starych budynków. Jestem wielką fanką wszelkich pałaców i willi i nie mogę patrzeć, co ludzie z tym wszystkim zrobili... A wystarczyło pomyśleć i zrobić z tego użytek póki jeszcze było w całości.

    OdpowiedzUsuń

dziękuję :)