niedziela, 13 listopada 2011

Umarłe miasto


Historia nie okazała się łaskawa dla Kostrzyna. Miasto liczące blisko tysiąc lat swoich dziejów pozbawione zostało niemal całkowicie pamiątek przeszłości. Stare Miasto ze swoim zamkiem, ratuszem, kościołem parafialnym i rynkiem posiadało niepowtarzalny urok. Wojna spowodowała, że Starówka zamarła na bez mała 50 lat. Wraz z resztkami szesnastowiecznej twierdzy stała się jedyną w swoim rodzaju atrakcją.Twierdza była arcydziełem sztuki fortyfikacyjnej. Do dziś przetrwały mury obronne, Brama Berlińska, Brama Chyżańska, dwa raweliny, trzy bastiony, fosy wewnętrzne oraz ruiny budynków, w tym zamku. Dobrze zachował się też układ ulic i fundamentów budynków.

Obwarowany potężnymi XVI – wiecznymi fortyfikacjami Kostrzyn długo cieszył się sławą twierdzy niezdobytej. Dopiero w 1806 r. zajęli go Francuzi. Mimo unowocześnień i rozbudowy dokonanej w XIXw., już w czasie I wojny światowej Twierdza Kostrzyn była obiektem przestarzałym i nieprzydatnym.


A jednak... Podczas II wojny światowej twierdza i ufortyfikowane miasto Kostrzyn stawiły potężny opór nacierającej Armii Radzieckiej. Położenie miasta na szlaku do Berlina spowodowało, że w styczniu 1945 r. zamieniono je w twierdzę, która miała bronić się do końca.  


Wykorzystano zmodernizowane XVI-wieczne fortyfikacje, do obrony przygotowano również zabudowę Starego Miasta. Na przedpolu twierdzy znajdowało się Nowe Miasto, które także ufortyfikowano.  


Przygotowano trzy koncentryczne linie obrony, a na większości ulic wykopano rowy i wzniesiono barykady. Miasta bronił 10-tysięczny garnizon pod dowództwem Hansa Reinefartha. Artyleria radziecka systematycznie rujnowała zabudowę Kostrzyna, likwidując kolejne punkty oporu Niemców. 


7 marca skapitulowało Nowe Miasto, a 30 marca Stare Miasto. Zabudowa Kostrzyna była w większości zniszczona, natomiast budynki Starówki legły niemal całkowicie w gruzach. 


Po wojnie podjęto decyzję, by gruzy usunąć, lecz domów nie odbudowywać. Ruinę zamku, która zachowała niemal kompletne ściany, wysadzono w powietrze w 1969 r. Życie przeniosło się za Wartę, a Stare Miasto porastały coraz gęściej krzaki i chwasty.  


Jeszcze nie tak dawno miejsce po dawnej Starówce mogło budzić jedynie tęsknotę za tym, co przestało istnieć. Dziś projektowana rekonstrukcja nabiera realnych kształtów. Spod hałd ziemi wyłoniły się ruiny starych kamienic i uliczek.  


Jest to ulubione miejsce i największa atrakcja dla przyjeżdżających do Kostrzyna turystów, grup młodzieży oraz byłych mieszkańców Kostrzyna z Niemiec, którzy spacerując po odgruzowanych uliczkach przypominają sobie swoje dzieciństwo i młodość.  


3.04.1994 burmistrzowie bliźniaczych miast-twierdz Kostrzyna, Peitz i Spandau zainaugurowali symbolicznym pchnięciem szpadla prace na Starym Mieście, odgruzowanie Starówki i renowację pozostałości kostrzyńskich fortyfikacji. Efekty tej pracy widać po bastionie Filip, którego wnętrza udostępniane są stopniowo zwiedzającym i w którego wnętrzu odbyło się już kilkanaście imprez kulturalnych.



Widok na most graniczny




Treści zostały skopiowane ze stron:


Polecam również wirtualną wycieczkę na stronie:



2 komentarze:

  1. przykro nawet po latach patrzeć na te zniszczenia:( dobrze, że to dokumentujesz

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest nadzieja, że będzie kiedyś jak dawniej. Oby kryzys nie pokrzyżowal tych planów.

    OdpowiedzUsuń

dziękuję :)