piątek, 11 lutego 2011

Dublin ZOO - w Centrum Edukacji

Będąc w odwiedzinach w dublińskim ZOO, co pewien czas możemy zauważyć małe budynki. Są to tzw. Centra Edukacji. Pomagają one w zdobyciu wiedzy na temat świata przyrody; jak jej pomóc i zrozumieć.


Sympatyczne panie chętnie odpowiedzą na nasze pytania ;) Dzięki nim dowiedzieliśmy się, że wiszące eksponaty należą do (nieżyjących już) zwierząt z tego zoo. Można dotykać i się zachwycać :)






Oprócz tych edukacyjnych budynków, z których największą radochę mają dzieciaki, w ZOO znajduje się również spora farma. Dzieci mogą dowiedzieć się skąd „pochodzi” mleko, mięsko czy materiał na sweterek. Jeśli oglądaliście kilka angielskich programów z pewnością zapamiętaliście jak to większość dzieci wie, że mleko pochodzi z Tesco, a na pytanie jakie znają warzywa wymieniają.. frytki. Tutaj w Irlandii jest niestety tak samo. Dlatego takie przyjemne nauczanie powinno rozświetlić troszkę ich umysły ;) a przyznam, że dzięki niektórym informacjom i mój móżdżek nieco się oświecił ;)


- Czy słyszeliście kiedykolwiek frazę „pocić się jak świnia”? Jest to niemożliwe – świnie się nie pocą
- Świnie są czwartymi najmądrzejszymi zwierzętami na świecie. Szympansy, delfiny i słonie są jedynymi mądrzejszymi od świni zwierzętami.
- Świnia może przebiec milę w siedem minut.
- Ciąża maciory trwa 3 miesiące, trzy tygodnie i trzy dni























-

W Irlandii jest więcej, niż 5.9 milionów bydła. Oznacza to więcej bydła niż mieszkańców.
- Bydło nie posiada górnego uzębienia, jedynie zęby w dolnej szczęce.
- Da się poprowadzić bydło w górę schodów, ale nie w dół. Dzieje się tak, ponieważ ich kolana nie wyginają się w odpowiedni sposób.
- Krowa śpi na stojąco.






















- Owce hodowane są na farmach od ponad 11000 lat.
- Profesjonalny „owczarz” jest w stanie ogolić jedną owcę w minutę.
- Wełna owiec jest wodoodporna – dzieje się tak ze względu na budującą ją lanolinę.
- Owce robią „baaa”, ale kozy robią „maaa”







Wyświetl większą mapę

6 komentarzy:

  1. Kurcze, polskie dzieci,nawet te mające jeszcze babcie na wsi, też niedługo będą tak myśleć, zwłaszcza przy aktualnych wymogach UE sanitarnych odnośnie obór i tego typu przybytków;)Zwykłą przysłowiową babcię stać na utrzymawanie krowy i dsytybucję nadwyżek mleka raczej już nie stać:(

    OdpowiedzUsuń
  2. Ola - prawdopodobnie przez te wymogi UE nie będzie już takiego klimatu wioski jaki się pamięta z lat dziecięcych, ale wydaje mi się, że nasz kraj nie jest jeszcze w takim wielkomiejskim pędzie gdzie przyroda powoli zostaje zapominana?
    Ajka - a no :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Zoo w Lizbonie było takim, w którym pierwszy raz spotkałam się właśnie z królikami, kozami, świniami itp. A jakie to było popularne wśród dzieci! Stwierdziłam wtedy, że my w Polsce to mamy zoo w każdej wsi...

    A owca robi "beee" i koniec ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze raz ja :) Tym razem trochę nie na temat, ale zapraszam tu: http://www.dalekoniedaleko.pl/sloneczne-wyroznienie/ bo czeka niespodzianka :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ewa - dziękuję raz jeszcze za tak miłe wyróżnienie :) Ostatnio mam tak mało czasu, że nawet nie mogę poczytać Waszych blogów :(
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję :)