poniedziałek, 17 stycznia 2011

Market w Arguineguin

Ponieważ znajdujemy się w środku zimy pomyślałam sobie, że w te szare i chłodne dni przydałoby się troszkę ocieplić :) Dodać garść wspomnień, mnóstwo słońca, a do tego popijać niekończącą się ilość grzańca :)
Powracam do Gran Canarii..

W miasteczku, w którym się zatrzymaliśmy, organizowany jest co wtorek duży market - jest to największy market na południu wyspy. Swoje stoiska rozkładają tu nie tylko miejscowi handlowcy. Można tu spotkać artystów, rzeźbiarzy oraz malarzy z całej wyspy, a także osoby przybywające z "pobliskiej" Afryki.

u tego Pana można złożyć indywidualne zamówienie na figurkę ze szkła

tutaj w krótkiej chwili dostaniemy bransoletkę z wybranym przez nas napisem


minimum połowa stoisk nawiązywała do klimatów Afrykańskich; figurki, wyroby ręczne, muzyka, można było również zrobić sobie warkoczyki.





oczywiście nie brakło również wyrobów krajowych :)























a także wspaniałego wyboru owoców i warzyw


zegarki, kolczyki, okulary, płyty, torebki, różnego rodzaju pamiątki.. wszystko to było bardzo dobrej jakości



podczas zakupów można było spokojnie usiąść i orzeźwić się czymś chłodnym



porządku pilnowała policja. Uwierzcie mi, było ich więcej niż dwóch :)



a tu już inni artyści ;)



na markecie można i raczej trzeba się targować. A jeśli znamy hiszpański to zakupy okażą się duuużym sukcesem. Diego wyhandlował dla nas o połowę tańsze obrusy, ładną torebkę i piękne kolczyki za naprawdę dobrą cenę :)
























Jeśli będziecie w pobliżu to bardzo gorąco polecam Wam ten market. W każdy wtorek od godziny 9 do ok 15.

2 komentarze:

  1. Uwielbiam bazary wszelakie!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. najbardziej część żywnościowa by mnie interesowała:)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję :)