wtorek, 30 listopada 2010

Spacer po Alte

Nie mając mapki czy jakiegoś konkretnego planu ruszyliśmy przed siebie. Minęliśmy kilku turystów wracających do zaparkowanego niedaleko autobusu i.. pozostaliśmy sami. Cisza, spokój, nikt nie wyglądał z okna, nie mijali nas mieszkańcy z zakupami.. klimat zrobił się iście z dreszczowca kiedy weszliśmy w wąskie, odrapane uliczki.. Stopa bolała mnie coraz mocniej, a chodzenie po bruku (jest w całej wiosce) sprawiało mi duże trudności :( Znaleźliśmy się przy kościele. Pomyślałam, że usiądę tam odpocznę i przy okazji będę podziwiać XVII wieczne płytki, o których przeczytałam w opisie. Kiedy stanęliśmy w drzwiach, podbiegła do nas kobieta, nerwowo zaczęła się pytać o nasz język i powiedziała, że za wejście trzeba zapłacić 1e.. że to niby na dotację kościoła i za ulotkę o nim. No cóż.. nie mieliśmy tyle.. mieliśmy 20e w papierku więc pani powiedziała, że mamy rozmienić i możemy przyjść.. Byłam bardzo zaskoczona takim podejściem i w sumie odechciało się nam tam wracać więc fotek kościółka nie mam :(

Ruszyliśmy na dalszą wycieczkę po Alte. Co jakiś czas mijały nas samochody jadące z nieprzyzwoitą (jak dla takiej mieścinki) prędkością i głośną muzyką (poczułam się prawie jak w rodzinnej miejscowości:)). Z każdą chwilą miasteczko stawało się coraz bardziej urocze. Pobielane domki, piękne widoki na wzgórza.. jednak niezapomnianego klimatu dodawały..













4 komentarze:

  1. Piekne niebo na jednym ze zdjęć. Przypuszczam, że jakbyś wróciła to pewnie i tak fotek byś nie miała - jeśli Pani tak stanowczo chciała to 1E, to pewnie w środku by sprzedawała pocztówki z kościółkiem zabraniajac tym samym robienia zdjęć, jak w kościele w Almancil. Szkoda z tą Twoją nogą, że w takim niefortunnym momencie :( Mam nadzieję, że juz lepiej! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Pzykry jest ten pobór kasy za wejście do kościoła, w PL chyba tylko w Mariackim praktykowane

    OdpowiedzUsuń
  3. Ajka - taaak, kto wie za co jeszcze musiałabym tam zapłacić :( w każdym razie nie spodziewałam się takich przygód w Portugalii (ponoć to gościnny kraj)
    Ola - a jednak gdzieś jest to praktykowane :/ szkoda :(

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo fajnie, że zdjęcia są w sepii. miły klimat i lekkość.
    a dziad i baba, na płocie - super!!

    OdpowiedzUsuń

dziękuję :)