wtorek, 19 października 2010

Spacer po Arguineguin


Po cudownym wschodzie słońca ruszyłam podziwiać poranek w mieście. Miałam tylko pół godziny, ponieważ ok. 9.00 umówiliśmy się na śniadanie z nowo poznanym kolegą, a następnie mieliśmy udać się na miejscowy market. Ponoć jeden z największych na południu wyspy.
Postanowiłam pozwiedzać miasteczko, nie oddalając się za bardzo od hotelu.
Z przewodnika dowiedziałam się, że do niedawna Arguineguin było jedynie wioską rybacką. Od jakiegoś czasu dopiero zaczęło przeistaczać się w niedrogi kurort, popularny zwłaszcza wśród Niemców i Skandynawów, a od siebie dodam, że również Francuzów.
Pomyślałam, że będzie to idealne miejsce by odpocząć od hałaśliwego Dublina i tamtejszych ludzi..
Tak też było :) Spacerując wzdłuż wybrzeża zatapiałam się w ciszy. Ciepłe promyki słońca przyjemnie oświetlały miasteczko. Ruch był minimalny. Odczułam jak bardzo tęskniłam za takim spokojem, bezpieczeństwem, ciepłem.. to był wspaniały spacer.. spóźniłam się na śniadanie :)


















Wyświetl większą mapę

6 komentarzy:

  1. Fajnie, że dość niska zabudowa. Jak na Gran Canarię to spory sukces;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak tam jest ładnie :)
    Super zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie tam i piękny poranek na zdjeciach!

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyjemnie się ogląda a czytając Twój krótki opis, udziela się nastrój tego pięknego poranka.Zdjęcia podobają mi się, jedynie co można poprawić, to wyprostować horyzont na dwóch fotkach. Pozdrawiam serdecznie Grzegorz.

    OdpowiedzUsuń
  5. i´m very bad taking photos, so i love when someone do a work like yours.
    Good job!
    I follow you
    My best wishes!
    www.lomasit.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudne zdjęcia, szczególnie to pierwsze mnie zachwyciło!

    OdpowiedzUsuń

dziękuję :)