środa, 27 października 2010

Portugalia - pierwsze wrażenia

W poniedziałek wróciłam z fantastycznego weekendu w Portugalii. Od bardzo dawna chciałam ją odwiedzić i jeśli dobrze sobie przypominam to powodem była pogoda, a także możliwość obserwowania delfinów na wolności. Pogoda rzeczywiście była wspaniała (jak na późny październik), ale na delfinki nie wystarczyło czasu :(
Przez 3 dni zdążyłam zauroczyć się tym krajem i z pewnością do niego wrócę na dłużej :) chociaż Gran Canaria jest na prowadzeniu, odrobinkę ;)
Pierwsze i szybkie spostrzeżenia odnośnie Portugalii:

1 kierowcy to szaleńcy
2 dobrze opisane drogi pod względem bezpieczeństwa
3 wspaniale kafelki, które pięknie zdobią mieszkania czy domki od zewnątrz
4 wspaniale klify na plażach
5 świerszcze (których brakowało mi na Gran Canarii)
6 sympatyczni ludzie (pod tym względem Portugalczycy przewyższają Kanaryjczyków)
7 pyszne pieczywo i słodkie pomidory
8 Portugalczycy uczą się angielskiego (stacje radiowe, programy z angielskimi napisami)
9 gorzkie pomarańcze i mandarynki
10 dobre ceny w miasteczkach.
11 nie robić zakupów na lotnisku ponieważ ceny są przerażające w porównaniu z tymi w miastach ;)

8 komentarzy:

  1. Ech, mam nadzieje kiedys tez sie tam wybrac :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Olivio, opis zapowiada się ciekawie, choć nie jestem zaskoczony Twoimi wrażeniami - to piękny kraj. Mam nadzieję, że pochwalisz się większą ilością zdjęć. Czekam na fotki. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawa jestem co widziałaś! ale mam nadzieje, ze pozniej wrocisz tez do opisow Gran Canarii bo mi mało!

    OdpowiedzUsuń
  4. Hahah, niezłe spostrzeżenia ;)
    ad. 1 - to prawda, gorzej, że mieszkając tutaj przejęłam od nich mnóstwo nawyków. Teraz będzie problem w Polsce. Najgorszy jest brak włączania kierunkowskazów, kiedy trzeba i jazda z włączonym kiedy wcale nie ma się zamiaru zmienić pasa :)
    ad. 9 - sezon na najlepsze pod słońce pomarańcze kończy się tu w czerwcu. Ale wtedy to są one tak pyszne, jak nigdzie!
    pozdrawiam ciepło jeszcze z Portugalii! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. odnośnie kierowców-do odwrotnie chyba na Gran Canarii dla odmiany-na pewno na Teneryfie przynajmniej stają przed pasami zanim cząsto na dobre pieszy chce przejść

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny widoczek :)
    A Portugalia moje marzenie :) Mam tam Przyjaciółkę i może w końcu uda mi się do niej dotrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ;) też mi się marzy Portugalia... i zamierzam spełnić to marzenie ;D

    Miłego dnia!!

    OdpowiedzUsuń
  8. owca - z pewnością :)
    Sabvelso - już niedługo dalsza relacja :)
    Ajka - miałam dylemat czy zostawić opis Portugalii na później i wrócić do kochanej Canarii, ale póki jestem "na świeżo" i mam mniej wspomnień to postanowiłam zająć się właśnie Portugalią. Tuż po niej będzie dalsza część Canarii :)
    Ewa - może z takimi nawykami przyjedziesz do Irlandii? Poczujesz się baaardzo komfortowo ;)
    Ola - to prawda, spokojniej jest na Canarii, chociaż również jeżdżą dość odważnie ;)
    Alexandra - pakuj plecak i realizuj marzenie, jest za piękne by nad nim zwlekać :)
    Mała Mi - i bardzo dobrze :)
    Powodzenia Wam życzę i pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję :)