poniedziałek, 4 października 2010

Lot do Gran Canaria

Przygotowania do naszych pierwszych wakacji za granicą trwały blisko trzy tygodnie. Co zabrać ze sobą? co się przyda? Czy coś zwiedzić, czy może nadrobić te 4 lata bez wakacji tylko na lenistwie w hotelu?

Stałam na lotnisku z uśmiechem przyklejonym do twarzy już od rana.. w końcu spełniałam swoje marzenie :) odprawa była bardzo szybka, a lot nie opóźniony (co niestety, zawsze się zdarza kiedy wracam do Polski).

Kilkanaście minut po starcie szczęśliwie żegnałam krańce irlandzkiej wyspy - teraz już mogłam się wygodniej ułożyć i czekać na lądowanie.

Po 4 godzinach lotu byliśmy już blisko lądowania, pojawiła się pierwsza wyspa.. takie "małe coś" na oceanie.. to było niesamowite wrażenie. Kilka minut później pilot na dobre obniżył lot i ukazała się nam Nasza wyspa.. brązowa, szara, jakby pusta.. jedyne pozytywne wrażenie to te wysokie góry..


















6 komentarzy:

  1. No, no pięknie, czekam na relację z wyprawy. My juz 29 X lecimy na Teneryfe na kilka dni. Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  2. CZekam niecierpliwie na dalszą relację, ciekawe czy spodobało Ci się tak jak mi w tym roku na Teneryfie?

    OdpowiedzUsuń
  3. To będą na pewno wspaniałe wakacje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Można się przestraszyć ;) Ale Fuerteventura z góry wygląda jeszcze gorzej! Widzę, że masz coś czego już Ci zazdroszczę - dostęp do RyanAira i AirLingusa aaaaaaaa! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Maciek - znów w podróż? chyba zzielenieję z zazdrości ;P
    Ola - słyszałam, że Teneryfa jest ładna i bardziej rozrywkowa niż Gran Canaria :)
    Lashqueen - :) już szykuję się do dalszych relacji :)
    Ajka - wygląd wyspy był przerażający.. pierwsze wakacje i "w takim czymś"? Co do lotów to strasznie narzekałam, że tylko dwie linie mam "pod nosem", ale po Twoich słowach to chyba zacznę to doceniać ;)
    Pozdrawiam Was cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam latać samolotem :)

    OdpowiedzUsuń

dziękuję :)